×××××Piąty Rok w Hogwarcie ×××××
Po raz kolejny wbiegam z Evelynn w ścianę dworca. Mama żegna się ze mną, a potem idzie na poszukiwania znajomych Czarodzieji.
-Kocham Cię bardzo. Pamiętaj o tym! Dobrze się zachowuj i nie przyjeżdżaj na Święta. Pod żadnym pozorem, nie przyjeżdżaj do domu na Święta. - Jej głos odbija się po mojej głowie jak piłka. Wkładam słuchawki do uszu i puszczam Chandelier - Sia*. Idę poszukać przedziału i po chwili znajduję pusty. Zostawiam kufer i idę po Rudą. Wychodzę z pociągu i staję przy jakichś pierwszo klasistach. Nucę pod nosem i myślę. Zauważam Sama Ahrnena. Uśmiecha się szyderczo, a ja staję na palcach i pokazuję mu środkowy palec. Czuję jak ktoś mnie łapię w pasie i tuli.
-Też się stęskniłam, ale Lillyyyy... Dusisz!- Ryknęłam, a ta odrazu mnie puściła. - Mam dla nas przedział!
-Super! Ciekawe... - dziewczyna urwała idąc w stronę Matta Collinsa. Podoba jej się od jakiegoś czasu, a on właśnie ją zawołał. Pokiwałam z pobłażaniem głową i zobaczyłam Huncwotów. Stali tyłem do mnie i korzystając z okazji pobiegłam i wskoczyłam Blacku na barana.
-Witajcie znajome dusze. Zapraszam na piąty rok! - Powiedziałam dalej siedząc na baranach Łapy. - Znalazłam dla nas wolny przedział!
-Cześć... Jones? - Potter spojrzał na mnie ze zdziwieniem.
-Taak. Udowodnić? Yhm.. Kiss me hart before you goooooo!**- Zaczęliśmy się śmiać.
-Wyładniałaś. - Zaśmiał się Lupin.
-Yhm. - poparł Peter.
-A ja cię nie widzę, ale zaraz zobaczę. - Black zrzucił mnie ze swoich pleców i zwinnie złapał. Postawił na ziemi, a ja prychnęłam. - Podpisuje się pod komentarzem Jamesa i Remusa.
-Dziękuję, dziękuje bardzo. - Uśmiechnęłam się. Podeszłam do Rogacza i teatralnym szeptem powiedziałam - Ruda chyba się umowiła z kimś.
-Co?! - Spytał.
-Nie mam pewności, ale to tak wygląda.
Wtedy podeszła do nas szczęśliwa Lilly.
-Mam randkę. - westchnęła i poszła do pociągu. My zrobiliśmy tak samo.
-Megan Jones !Jak dawno się nie widzieliśmy.-Powiedział Jim.
-Costa ! Jimmy Costa ! A co ? Stęskniłeś się. - Wyszczerzyłam zęby w uśmiechu.
-No, a jak ? -Zaśmiał się.- Zapraszam do nas.
-Niestety, ale mam już przedział.
-A dasz się zaprosić ns błonia w sobotę o 18 ?
-Zastanowię się.-Uśmiechnęłam się szeroko i poszłam do Lills. Byliśmy już w przedziale, gdy Lilly przeprosiła nas i razem z Remusem poszli do innych Prefectów. Nas na chwilę zamurowało, a potem wybuchliśmy śmiechem. Potter i Black o czymś gadali, Glizdogon poszedł gdzieś, a ja nie mając pomysłu na nic innego włożyłam słu chawki i włączyłam muzykę. Przez chwilę szukałam mojej ulubionej piosenki J.Arthur'a - Impossible.
W pewnej chwili zauważyłam, że jestem sama z Łapą. Wyłączyłam piosenkę i nie mając żadnego pomysłu wypaliłam :"A gdzie Potter ? "
-Wyszedł w jakiejś ważnej sprawie.-Mrugnął do mnie.
-Hahah. On?!
-Jasne! Ja też mam do Ciebie sprawę mała....
- - - - - - - - - - -
PIERWSZY gotowy <3. Krótki , ale jest
EDIT:
*Piosenki z teraźniejszości będą przenoszone do opowiadania.
**Kawałek piosenki Lany del Rey pt.: "Summertime sadness" W kolejnych rozdziałach dowiecie się dlaczego Meg zaśpiewała tą piosenkę
Świetny Prolog :D Zabieram się za następny rozdział :D Zapraszam do mnie:
OdpowiedzUsuńhttp://draco-i-luna-love-never-fails.blogspot.com/
http://can-you-help-me-get-back.blogspot.com/
http://severus-and-lily-love-is-not-easy.blogspot.com/